Lato w pełni, więc łapię oddech jadąc w Tatry połazić po górach. Nigdzie tak nie wypoczywam, jak w górach z plecakiem na grzbiecie i butach trekkingowych na nogach... Niesamowite, jak padniętym a zarazem wypoczętym można się czuć po 6-7 godzinach skakania po skałach;) Choć mój wypad nie był długi, zaledwie 4-dniowy, to w zupełności wystarczył, by naładować akumulatorki na najbliższy czas.

