piątek, 24 lutego 2017

FALAFEL W PICIE Z SOSEM Z TAHINI

             Idealny, domowy wege-fastfood. Pyszne kuleczki - falafele o przyjemnie zielonym wnętrzu, świeże warzywa i smakowity sezamowy sos. Oboje z Moim K. rozsmakowaliśmy się ostatnio w falafelach, bliskowschodni przysmak z ciecierzycy z dużą ilością kolendry. Takie nasze kotleciki, tylko bezmięsne. Pyszne! Najlepsze są z warzywami i sałatą. Świetnie pasuje do nich dip/sos z pasty sezamowej (tahina). Koniecznie do szybkiego powtórzenia:)
Oryginalnie falafele przygotowuje się z nieugotowanej ciecierzycy, tylko namoczonej i zmielonej. Nie dodaje się również mąki, sama ciecierzyca - o dziwo - poradzi sobie ze sklejeniem masy. 




czwartek, 23 lutego 2017

PĄCZKI - moje pierwsze

            Dziś Tłusty Czwartek, słodki Dzień Pączka:) Mieszkamy we Francji, tu tego święta się nie obchodzi, a co więcej - nie można tu kupić takich prawdziwych, naszych pączków. Musiałam wziąć sprawy w swoje ręce i pierwszy raz w życiu upiekłam pączki:) Nie są najpiękniejsze ani najidealniejsze, ale są rozkosznie pyszne, słodziutkie, moje, polskie ;) Z dwoma nadzieniami - dżemem truskawkowym wybranym przez Mojego K. i moim ulubionym budyniem.
Nie podaję przepisu, gdyż wymaga on jeszcze dopracowania. Ale nawet takie "niedopracowane" pączki są wyśmienite:)


wtorek, 21 lutego 2017

KURCZAK W KREMOWYM SOSIE Z SUSZONYMI POMIDORAMI I SZPINAKIEM

              Pyszny obiad, może niezbyt dietetyczny, ale jaki pyszny! Soczyste kawałki kurczaka w sosie śmietanowym z parmezanem, suszonymi pomidorami i świeżym szpinakiem. Do tego makaron i rewelacyjny obiad na włoską nutę gotowy. Dla mnie bomba;)Inspiracja.



niedziela, 19 lutego 2017

poniedziałek, 13 lutego 2017

JAJKA W KOKILCE Z ŁOSOSIEM I SZPINAKIEM

              Niedzielne śniadanie. Ponownie jajka, które dawno nie gościły na naszym stole. Z łososiem i szpinakiem. Z chrupiącym tostem i pomidorkami. Pyszne to płynne żółtko na chlebku. Choć Mój K. opowiedział się za wersją z bekonem ;)


czwartek, 9 lutego 2017

JAGODOWIEC - SERNIK NA ZIMNO Z JAGODAMI

                 Zachciało mi się ciasta, takiego lekkiego, kremowego, owocowego. W lodówce miałam nieco twarogu sernikowego, postanowiłam więc przygotować jagodowy sernik na zimno. Powstał pyszny deser przywodzący na myśl letnie dni.  Do jagodowca nie nadają się niestety borówki amerykańskie - uda się, ale ani kolor, ani smak nie będzie już ten sam. Borówki amerykańskie nie mają tyle barwnika i smaku co jagody. Poza sezonem na jagody lepiej użyć mrożonych owoców lub po prostu dżemu jagodowego.




środa, 8 lutego 2017

BURGERY Z PULLED PORK I FRYTKI Z BATATÓW

                Oboje z Moim K. uwielbiamy pulled pork, czyli szarpaną wieprzowinę. Delikatne mięso w postaci włókien jest soczyste, a wymieszane z sosem powstałym w czasie pieczenia (odtłuszczonym) staje się rewelacyjnie smacznym i bardzo uniwersalnym daniem. Można je podawać na każdy posiłek dnia. Na śniadanie w kanapce z jajkiem, na obiad na batatach lub w tacos. A że ze względu na długi czas pieczenia mięsa nie ma sensu przygotowywać małej jego porcji, to można poszaleć z pomysłami, jak podać pulled pork. Tym razem zrobiłam m.in. burgery z pulled pork i sałatką z fioletowej kapusty, do których podałam pieczone frytki z batatów. Bataty to kolejna rzecz, za którą przepadamy. A frytki z nich są pyszne, lepsze niż z tradycyjnych ziemniaków. Taki zestaw - burger z pulled pork i frytki z batatów - to prawdziwie pyszna "fast"-foodowa uczta! Choć nie taka fast biorąc pod uwagę czas pieczenia. Ale niech Was to nie zniechęca, gdyż samo przygotowanie mięsa do pieczenia zajmuje kwadrans, potem musi ono leżakować/marynować się, by ostatecznie wstawić je na całą noc do piekarnika, można iść spać i się nie przejmować - robi się samo.

                Tradycyjnie pulled pork przygotowuje się z łopatki, która ma nieco tłuszczu, dzięki czemu długo pieczone mięso nie wysycha. Ja odstąpiłam od tej zasady i wykorzystałam sporą szynkę oraz mały kawałek karkówki (by jednak trochę tego tłuszczu było). Takie mięso akurat miałam. Bałam się o efekt, ale okazało się, że niepotrzebnie. Szynka, owszem suchsza po upieczeniu niż łopatka czy tym bardziej karkówka, udała się wyśmienicie po wymieszaniu z sosem powstałym w czasie pieczenia z mięsnych soków i marynaty. Do tego skarmelizowana cebula spod mięsa i... mmmm!! Jakie to było dobre! :)



wtorek, 7 lutego 2017

RAMEN Z KURCZAKIEM, PAK CHOI I SHITAKE

           Ramen to popularna w Japonii zupa na bazie bulionu z makaronem. Nazwa "ramen" pochodzi właśnie od rodzaju chińskiego makaronu, który podawany jest do tego dania. Reszta dodatków (których potrafi być niemało, przez co zupa przypomina często potrawkę) to kwestia wyboru kucharza. Mój ramen przygotowałam na bazie drobiowego rosołu doprawionego sosem sojowym, imbirem i miodem, a podałam go z mięsem, na którym gotował się rosół, z warzywami, chińską kapustą pak choi oraz grzybami shitake - chyba najsmaczniejszym elementem tego dania. Do tego specjalny makaron do ramen, jajka z półpłynnym żółtkiem, prażony sezam i pyszna zupa gotowa. Przyjemna odmiana dla tradycyjnego rosołu.
Mój przepis powstał jako wypadkowa wielu przepisów na ramen, z jakimi zapoznałam się w internecie.


wtorek, 31 stycznia 2017

KALMARY FASZEROWANE CHORIZO I RYŻEM W SOSIE POMIDOROWYM Z PAPRYKĄ

           Kalmary to niezwykle smaczne mięczaki. Odpowiednio przygotowane są bardzo delikatne. Ich tubowaty kształt świetnie nadaje się do nadziewania. Postanowiłam wykorzystać tę ich cechę przygotowując kalmary faszerowane chorizo na wzór dania, jakie kiedyś mieliśmy okazję z Moim K. jeść w restauracji. Kalmary długo zapiekałam w sosie pomidorowym, dzięki czemu wyszły niezwykle delikatne. Z tymi mięczakami tak już jest - trzeba je smażyć albo bardzo krótko, albo piec bardzo długo. Jednak warto, bardzo nam smakowały.
Inspiracja.



niedziela, 29 stycznia 2017

"Kolor magii" Terry Pratchett

            Terry Pratchett (właściwie Sir Terry Pratchett), autor niezwykle popularnych książek z gatunku szeroko pojmowanej fantastyki, kojarzony jest przede wszystkim z obszernego cyklu „Świat Dysku”. Łączna liczba jego tomów, nie licząc oczywiście dodatków, przekroczyła 40, ale wszystko zaczęło się w roku 1983 od tej właśnie opowieści - od „Koloru magii”, który zapoczątkował serię powieści o Rincewindzie, ale przede wszystkim wprowadził nas do jednej z najlepszych współczesnych sag fantasy, jak uważają znawcy tego gatunku. Nie jestem fanką fantastyki, ale za namową Mojego K. sięgnęłam po - skądinąd - znanego mi ze słyszenia Pratchetta. Skoro jest tak znany, skoro należy do grona najpoczytniejszych pisarzy XX wieku, musiałam się z nim zapoznać.


W odległym, już trochę zużytym układzie współrzędnych, na płaszczyźnie astralnej, która nigdy nie była szczególnie płaska, skłębiona mgiełka gwiazd rozstępuje się z wolna… Spójrzcie…