niedziela, 30 marca 2014

"Skrzypek na dachu" Teatr Muzyczny, Poznań

                 W zeszłym tygodniu miałam niezwykłą przyjemność obejrzeć przedstawienie Teatru Muzycznego w Poznaniu "Skrzypek na dachu". O ile w operze poznańskiej raz na jakiś czas bywam, o tyle Teatr Muzyczny jest dla mnie zaskakującym odkryciem. Choć mieszkam w Poznaniu od lat i to nieopodal Teatru, dopiero pierwszy raz się do niego wybrałam. I żałuję, że tak późno. Teraz jednak czuję, że będę tam częstym gościem, jako że repertuar jest naprawdę godny uwagi (np. "Wesoła Wdówka" czy "Upiór w operze" - absolutne must go!).

Źródło: Teatr Muzyczny w Poznaniu
                  "Skrzypek na dachu", jeden z najbardziej znanych brodwayowskich musicali amerykańskich, od dnia premiery (Nowy York 1964 r.) cieszy się ogromnym powodzeniem na całym świecie. Musical ten opisuje dzieje Tewjego - mleczarza i jego rodziny według opowiadań klasyka żydowskiej literatury Szołema Alchema. Akcja dzieje się w carskiej Rosji na początku XX wieku. Główny bohater, ojciec pięciu córek, zmaga się z codziennością, prowadząc filozoficzne rozmowy z Bogiem. Dzięki nim odnajduje radość życia i nie traci nadziei na lepsze jutro. Bo przecież „skoro jest tak źle, że nie może być już gorzej, to może być tylko lepiej”. Czyż nie jest on podobny do każdego z nas, kiedy zamartwia się nad swoim ubogim życiem i marzy o bogactwie? Któż z nas nie potrafi zanucić kultowej piosenki z musicalu „Gdybym był bogaczem”? 
             Perypetie rodziny mleczarza Tewiego opowiedziane są tu – raz z humorem, raz przez łzy – na tle losów dwóch społeczności zamieszkujących rosyjską wioskę Anatewka. Rosjanie i Żydzi współistnieją tu, starając się nie wchodzić sobie w drogę. Pełna ujmującej pogody i optymizmu postawa życiowa głównego bohatera zabarwia tę liryczną i piękną opowieść filozoficzną nutą rozważań o podstawowych wartościach życia i znaczeniu tradycji. To także swoisty obraz przemian, upadania tradycji i odwiecznej konfrontacji pokoleń. Wisienką na torcie jest tutaj fakt, iż musical zawiera wiele moralnych i humanistycznych prawd, przemawiających do wszystkich ludzi i w każdym czasie. 
            Spektakl  jest barwny, roztańczony, pełen muzycznych przebojów, które pozostają w uszach jeszcze długo po wyjściu z teatru. Oryginalna muzyka Jerrego Bocka, pełna jest werwy i niesłychanego temperamentu, ale ma też w sobie liczne elementy folkloru żydowskiego. Znakomicie komponuje się to z treścią, bo przecież, gdy sympatyczny Tewje marzy i śpiewa piosenkę „Gdybym był bogaczem”, każdy widz marzy po prostu o tym samym.
         Osobiście wyszłam ze spektaklu niezwykle zadowolona. Nie zawiodłam się na produkcji poznańskiego Teatru Muzycznego. Dbałość o szczegóły i realia, świetnie zagrana muzyka, wspaniałe głosy aktorów (szczególnie głos drugiej w kolejności córki!), umiejętne przedstawienie komizmu postaci i sytuacji, jak również smutku i bolączek Tewiego i mieszkańców Anatewki - wszystko to sprawia, że odbiór sztuki jest niezwykle przyjemny. 

Gorąco polecam wszystkim miłośnikom teatru i musicali!

K., dziękuję!

Informacje:
Muzyka: JERRY BOCK;
Libretto: JOSEPH STEIN;
Teksty piosenek oryginalnych: SHELDON HARNICK;
Przekład: ANTONI MARIANOWICZ;
Czas trwania spektaklu to ok. 3 godz. 5 min., a w tym 1 przerwa.
Reżyseria w Poznaniu: ARTUR HOFMAN;
Kierownictwo muzyczne w Poznaniu: JACEK BONIECKI
Premiera musicalu „Skrzypek na dachu” w Poznaniu odbyła się 8 lat temu – 16 kwietnia 2005 roku.

"Gdybym był bogaty".
Nie znalazłam filmu ze spektaklu z Teatru Muzycznego w Poznaniu. Jako że pochodzę z Radomia - fragment z Teatru Radomskiego.

Źródło: Teatr Muzyczny w Poznaniu
Upiorny sen. Źródło: Teatr Muzyczny w Poznaniu

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza